Thursday, 3 May 2012

Maszyna Breville

Kolejny spokojny wieczor w domu. Ja przygotowuje sie do sobotnich zajec w polskiej szkole, Eric slucha wykladu o programowaniu. I tak zlatuje nam wieczor za wieczorem. Nie wspomnialam o codziennej pracy do 6 wieczorem i pieczeniu chleba prawie codziennie. Wlasnie upiekla sie babka z aromatem cytrynowo - limonkowym i nie moge doczekac sie rana zeby moc ja sprobowac.
Maszyna Breville to najlepsza nasza inwestycja. Pieczemy prawie co drugi dzien. 
Pora spac. Jutro kolejny dzien w pracy. Zapowiada sie, ze bede dosyc zajeta wiec trzeba wypoczac. Lepiej znosze wtedy stres i jestem bardziej produktywna.  
Dobranoc. 

Wednesday, 2 May 2012

Aster = Asia + Eric

Ciagle jestem w pracy (ale juz tylko fizycznie), czekam tutaj na Erica, by razem moc pojechac odebrac moj samochod z serwisu Toyoty. Dla zabicia czasu postanowilam utworzyc ten blog.
Takie to ostatnio modne - niektorzy lubia pisac o swoim zyciu codziennym a niektorzy lubia czytac o czyims zyciu codziennym.
Jestem bardzo ciekawa jak to sie rozwinie i jak czesto bede tu zagladala.
Eric przyjechal....musze leciec.
Do nastepnego "posta".