Ciagle jestem w pracy (ale juz tylko fizycznie), czekam tutaj na Erica, by razem moc pojechac odebrac moj samochod z serwisu Toyoty. Dla zabicia czasu postanowilam utworzyc ten blog.
Takie to ostatnio modne - niektorzy lubia pisac o swoim zyciu codziennym a niektorzy lubia czytac o czyims zyciu codziennym.
Jestem bardzo ciekawa jak to sie rozwinie i jak czesto bede tu zagladala.
Eric przyjechal....musze leciec.
Do nastepnego "posta".
No comments:
Post a Comment